Może głupie pytanie, ale czy się mylę, czy wystarczy parkować tak samochód, żeby nie było dostępu do nadkola (np. przy słupie), żeby wyeliminować tę możliwość włamu? Po prostu mieć na podwórzu, w garażu takie miejsce, ze dojeżdżamy lewym przodem blisko przeszkody? Oczywiście nie eliminuje to wszystkich metod, ale tę jedną chyba powinno.