A ja jeszcze dopowiem, że znam dwie osoby/rodziny, którym ukradli 2 Toyoty w krótkim okresie czasu z tego samego miejsca.
Jednej przyjaciółce mojej cioci, zwinęli 2x chr w ciągu 3 miesięcy (jak jeszcze auta były od ręki) z pod przedszkola (oczywiście w Warszawie). To było mniej więcej wtedy, kiedy było głośno o "gameboyu", przed drugą kradzieżą wypytywała mnie, czy to prawda, że powinno się trzymać klucze w pudełku, więc powiedziałem, że tak, ale spod pracy, to raczej jej ukradli właśnie tym gameboyem. Kobieta jeździła ze stalowym pudełkiem 5x5x5cm w torebce i wyjmowała tylko jak jechała autem, a i tak jej ukradli. Chociaż to raczej były dwie różne grupy, bo pierwsze auto częściowo znalazło się w którejś z tych grubszych akcji policji. A drugie "zgubiło się" już po tej akcji
Z tego co wiem, to po tych przygodach szukała auta, które ma zwykły kluczyk z pilotem.
A druga rodzina, to standardowy przykład, najpierw im ukradli corollę, wyjechali normalnie z podwórka. Po tym, uzbroili się w kamery, alarmy, nie wiadomo co, a i tak trzymali klucze w szafce przy drzwiach. Ale za to mieli nagranie, jak złodzieje idą z torebeczkami, jeden przy aucie, a drugi prosto pod drzwi, odpalają, otwierają bramę ręczne i odjeżdżają. Całość jakieś 15-30 sekund, bo wiedzieli gdzie będzie sygnał (być może Ci sami, a być może to jest tak przewidywalne). Wszystko w odstepie niewiele ponad roku. Z tego co wiem, to teraz mają t-roca, ale nie wiem czy lepiej zabezpieczają kluczyk, czy może nie mają keyless, w każdym razie gość jest typowym przedstawicielem "on wie lepiej", więc nie zdziwiłbym się, gdyby nadal trzymał klucze róży drzwiach.