Wszystko zależy od tego jak dobrze wybiorą miejsce montażu oraz czy wszystkim klientom montują w to samo miejsce

Zasadnicze znaczenie ma czas (jak zawsze przy włamaniach) lokalizacji modułu przez złodzieja i ewentualna trudność odpięcia go od magistrali CAN.
W zasadzie opisywany tu immo IGLA nie różni się znacznie sposobem zabezpieczania auta od BLE - taka różnica, że trzeba wklepać kod zamiast trzymania breloczka w kieszeni.
Było tu wcześniej mówione o tym, że bez odpięcia BLA od CAN-BUSa nie uruchomi się napędu.
Gdyby udać się do dobrego elektronika samochodowego aby przełożył BLA w niestandardowe, dobrze przemyślane miejsce to efekt zabezpieczenia byłby podobny do montażu IGLA, czy innego CAN-Locka.
Tak myślę.
