Każdy będzie lepszy. Takie blokady mogą przeszkodzić co najwyżej małolatom, którzy potrzebują auta na dyskotekę. Zawodowcowi nie przeszkodzą. Tobie dają złudne wrażenie że jest bezpieczniej. Czyli robią złą robotę. Dobry patent to "zepsucie" jakiegoś witalnego podzespołu/czujnika najlepiej tak, żeby komputer nie widział uszkodzenia, a auto jednak nie jechało. Odcięcie pompy czy czegoś, co jest łatwe do podłączenia na krótko nie zalicza się do tej kategorii. Musi to robić szwagier elektryk, bo warsztaty nie bawią się w indywidualne podejście. Musi to być bezpieczne, żeby auto nie stanęło kiedy jednak powinno jechać.
Tylko i aż tyle. Ale da się.