W nocy właśnie ukradli sąsiadowi Volvo w 10 sekund (Policja mówi oficjalnie od kiedy są u nas milionami ukry to kradzieże wzrosły 3x) jeden przy aucie drugi przy dzwiach do domu (szeregówka we Wrocławiu). Kluczyk miał położony na szafce za 3 ścianami od drzwi wejściowych.
Dlatego po prostu wyłączyłem ten kluczyk zbliżeniowy w menu RAV4 i klikam jak to zawsze było pilotem przyciski otwórz/zamknij, a jak chce się odpalić auto to trzeba na sekundę przyłożyć kluczyk do przycisku start i tyle. Kluczyk i tak zawsze mam na wierzchu bo jeszcze mam do pęka podpięte piloty do bram, więc to dla mnie żadne utrudnienie.
Dzięki temu *****y nie ukradną na walizkę, ani gameboya bo auto nie wysyła sygnału.
A że ludzkości spada IQ o 7 co pokolenie( jest to udowodnione, co też widać powszechnie na ulicy) to za chwile już inaczej kraść niż łatwo na zbliżeniowe kluczyki nie będą potrafili...
Sąsiad zdziwiony że w Toyocie w ogóle się to da bo u niego nie było w menu takiej opcji...