Miałem trochę aut przez 40 lat z uprawnieniami, więc mam "jakieś" swoje przemyślenia.
Za komuny auta trzeba było konserwować, bo były dobrem luksusowym i na długo, później były szroty z DE, lepsze i gorsze, aż od 1999 auta nowe. Z naszych aut wzorem jest Micra K12 żony, 17 lat, zero widocznej korozji, wszystko zdrowe, a auto garaż widziało pierwsze 4 lata.
Po drugiej stronie jest moje pierwsze prawdziwe prawdziwie japońskie auto, Almera N15 z 99r Zaczeła gnić po 7 latach.
Było sporo innych, mam porównanie, subiektywne ale moje.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka