czy taka gwarancja, w momencie jak kabel padnie, zaczyna się liczyć od nowa, kolejne 8 lat? Bo tak chyba powinno to działać.
Ale tak nie działa. 5 lat i koniec, niestotne co zostanie wymienione nawet dzień przed końcem.
Czyli generalnie auta są wyjęte spoza normalnego prawa? Nigdy nic w aucie na gwarancji nie naprawiałem stąd moje może głupie pytanie. Rozumiem, że gwarancja się może różnić.
Wg tej strony w odniesieniu do części samochodowych:
https://www.reklamacje.online/reklamujemy-czesci-samochodowe/"Gwarancja jest o tyle korzystniejsza, że kiedy producent wymieni wadliwą część na nową, to masz na nią nową gwarancję na kolejny okres (czas trwania gwarancji zaczyna się po prostu od nowa).
Okres gwarancji jest może być dowolnie określony w karcie gwarancyjnej."
Więc jeśli Toyota zauważa, że jakaś część jest wadliwa, rozszerza na nią gwarancję, to montując tę samą część (szczególnie że dalej jest ona wadliwa

choć niby wg nich już nie po otwarciu dostępu do przewodu z jednej strony), powinna na nowo liczyć tę gwarancję.
Podobnie piszą tutaj:
https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacja/gwarancja/Okres ochrony gwarancyjnej zależy od woli gwaranta. Jeżeli go nie określił, przyjmuje się, że wynosi 2 lata – licząc od dnia, w którym wydano towar konsumentowi.
Jeżeli gwarant wymienił wadliwy towar na nowy lub dokonał istotnych napraw, termin gwarancji biegnie od nowa od chwili dostarczenia klientowi wymienionego lub naprawionego produktu. W przypadku wymiany pojedynczej części należącej do reklamowanego towaru czas gwarancji biegnie od nowa w odniesieniu do tej części, np. wymienionej karty graficznej w komputerze.
W innych przypadkach – np. gdy reklamacja w zakresie wymiany lub naprawy nie została uznana przez gwaranta albo konsument żądał od gwaranta działań innych niż wymiana i naprawa – okres trwania gwarancji wydłuża się o czas, przez który konsument nie mógł korzystać z towaru w związku ze złożoną reklamacją.
Ja tak miałem np. z myszką komputerową. Zepsuła się na miesiąc przed upływem gwarancji i wymienili na nową. Później gwarancja była znów na dwa lata i drugi raz ją wymieniałem, bo się zepsuła inna rzecz w niej
