No i po co Toyota mam cokolwiek robić, jak jeden nie wie o problemie (dowie się po gwarancji), drugi leasingowiec (to nie mój problem i lepiej nie gadać bo cena spadnie przy sprzedaży), trzeci pojedzie do Wrocławia, a czwarty sam zapaćka. No to jest jak jest. Pewnie stosowne badania na to mają.