Mój "minimalizm" polega właśnie m.in. na tym, że uważam, że fizyczne przyciski są dużo wygodniejsze od super-hiper-nowoczesnych multimediów
Tylko przy dobrych multimediach nie musisz używać żadnych przycisków, ani fizycznych, ani przez nic się nie przekopywać, wszystko uruchamiasz głosem.
Co trwa zdecydowanie dłużej. Nie wmowisz mi, że głosowo włączysz klimę albo zmienisz temperaturę tak samo szybko, jak fizycznym przyciskiem
No nie, pomimo tego, że uważam, że przycisków może być jak najmniej, to poza tymi od prawnie wymaganych (głównie obsługa świateł - a to nie jest takie pewne, zobaczcie jakie panele dotykowe ma VAG), czy rzeczy typu podgrzewanie i odparowywanie szyb, to właśnie zmiana temperatury powinna być w pokrętłach. Nic innego nie jest potrzebne, a już na pewno nie takie badziewne przyciski jak w okół ekranu w toyotach do tego roku.
Inna sprawa jest taka, że są różne rozwiązania i na przykład tak jak jest w najnowszych bmw jest całkiem intuicyjne, bo ekrany są wysoko, więc widać pola do zmiany kątem oka, i są na samym dole. No nie da się nie trafić. Dużo gorzej jest w nowych mercedesach (mówię o tych z dużym ekranem jak w nowej s klasie), tam musisz trafić gdzieś "w ekran" i niestety często przez pomyłkę trafią się w np. zmianę siły nawiewu, która jest na tym samym "kółeczku".
Ale zdecydowanie najgorsze sterowanie klikatyzacją jest w seacie/cuprze i VW (nawet skoda to obeszła przyciskami na ekranie), tam są takie "mydelniczki" w które po pierwsze ciężko trafić, po drugie nie są haptyczne, więc nie dając żadnej informacji zwrotnej, już nie mówiąc o tym, że nawet nie są podświetlane w nocy.