Jeśli będziesz sam wymieniał to jedź do wulkanizatora niech Ci poluzuje nakrętkępiasty,to jest połowa sukcesu.
Albo żonke do auta i niech ciśnie ile3 sił na hamulec a Ty odkręcaj, ja tak zrobiłem :wink: aha wcześniej należy przywalić paręrazy w środek ośki i to zdrowo,ale przez jakiś miedziany pręt albo cosik podobnego :wink: :wink:
Ps. tomasz, chyba wiem gdzie stoi twoja rollcia, kolo bramy wiazdowej do huty Pokoj :P :P
:D Aha,ostatnio chyba za często-tyle pracy :D
A co do przegubu
U mnie było tak:
Żonka obie nogi na napompowanym hamulcu
Kumpel dociskał klucz do piasty
A ja 1,5m rurką odkręcałem...i pękła fajka-fajnie nie.
Dodam że od około tygodnia nakrętka regularnie była sikana WD 40
Skończyło sięna rozcięciu nakrętki szlifierką,tylko że ja miałem cały zestaw naprawczy więc mogłem sobie na to pozwolić bo i tak wszystko było wymieniane.