Bo zawór zmiennej wydajności jest zablokowany na pozycji braku sprężania. Albo nowy kompresor albo regeneracja starego. Części używane w tym przypadku to chybiony wybór. Nic nie trzeba płukać, wymieniać chłodnic itp. Czyżby naciąganie na kasę?
Colin,
z informacji, które otrzymałem przy wymianie sprężarki na regenerowaną jest taki wymóg, aby nie tracić gwarancji. Czyli jak rozumiem, aby była pewność, że ewentualne uszkodzenie sprężarki w okresie gwarancji, nie pochodzi z innego źródła poza nią samą.
Jeśli to faktycznie zawór zmiennej wydajności, czy pewnym jest, że nie doszło do "zmielenia" części sprężarki i nie znalazły się one w przewodach klimatyzacji i innych elementach układu?