Temat na luzie, wakacyjny, przewija się już w innych wątkach nieco je zaśmiecając.
Ci, którzy ostatnio kupowali samochód i porównywali oferty różnych marek dostrzegli pewnie, że teraz większość marek samochodowych chce być postrzegana jako premium lub coś co koło premium leży. Oczywiście cena robi swoje i różnice między takim quasi-premium a samochodami z nieco wyżej półki (nie mówię tu o autach powyżej 500 tys.) tak czy inaczej są widoczne. Nie zmienia to jednak faktu, że marki które do nie dawna uważane były jako "dla ludu" teraz już wyraźnie oferują więcej. Na jazdach próbnych mnie np. pozytywnie zaskoczyło to co oferuje np. Hyundai Tucson, Ford Kuga czy Mazda CX5 ponieważ spodziewałem się po tych markach mniej, głównie jeśli chodzi o jakość wykończenia.
I tu moje pytanie, gdzie w tym wszystkim chce być Toyota? Jak dla mnie, ze względu na wyodrębnienie segmentu premium do Lexusa, ma tu mały problem. Ewidentnie statystycznie klienci oczekują już więcej, stąd pewnie pozycjonowanie się przez samych siebie wieku marek wzrosło. Do tej pory strategia taka, że ta sama technologia ale w samochodzie lepiej wykończonym, lepiej wyciszonym i dorzucenie nowinek technologicznych, sprzedawanym jako Lexus się sprawdziła. Ale jak dla mnie takie podejście ze względu na wzrost oczekiwań klientów, zwłaszcza tych młodszych, się już tak dobrze sprawdzać nie będzie i bardzo wielu klientów wybierać będzie właśnie takie quasi-premium ponieważ będą oczekiwać więcej po wykończeniu czy wyciszeniu niż daje Toyota a na Lexusa nie będzie ich stać. Ponadto technologia się wyrównuje i tą przewagę technologiczną, którą teraz ma Toyota, także w hybrydach, prędzej czy później straci. Więc jaka jest Waszym zdaniem przyszłość Toyoty jako marki? W autach eklektycznych, przynajmniej na ta chwilę za bardzo nie mają się czym pochwalić.