By popłynął duży prąd małymi przekrojami musi być gdzieś obciążenie. W falowniku na 12 V widzę jedynie obciążenie w postaci toru
To pomyśl co się stanie gdy auto jest w trybie ready, falownik reguluje napięcie ładowania aku 12 woltowego ze sprzężeniem zwrotnym, na poziomie 14,5 V a Ty podpinasz się do owego aku przewodami rozruchowymi i odpalasz sobie rozładowanego diesla isuzu.
Według ciebie który element w tym obwodzie, przez który popłyną setki amper przy rozruchu biorcy, jest naslabszy:
-przewody rozruchowe o przekroju palca
-przewody wiązki podpodlogowej zasilania od falownika do aku
-elementy falownika czyli przetwornik Dc/Dc
Nie muszę Cię niczego uczyć bo od tego była szkoła.
Pytanie gdzie wtedy byłeś...
Mówisz o sygnałach przejściowych ale nie bierzesz pod uwagę skali prądu czyli setek amper w ułamku sekund rozruchu przepływających w tym momencie ścieżkami płyty falownika
Mówisz że tory zasilające są prowadzone "przeważnie" szeroko a ja Ci mówię że to są milimetry
Mówisz o częstotliwości 50 Hercach gdy rozmawiamy o napięciu stałym 12 V?