Po zakupie 3-letniej ravki hybrid nieźle się zdziwiłem gdy sie okazało, że dodatkowy aku 12V to nie AGM tylko zwykły kwasiak z korkami w celach. Podobno AGMy wsadzają tylko do aut na rynek w USA. Tak czy inaczej aku okazywał pierwsze objawy słabości więc korzystając z doświadczenia przy poprzednim aucie i zaleceń mrAkumulatora wyjąłem, odkręciłem korki i sprawdziłem poziom wody. Ubytków nie było, poziom nasycenia elektrolitu dość niski. Przez 24h doładowywałem przy 16,2 V i <1,5 A (typowy serwis obsługowego aku lead-acid) i gęstość powoli wróciła na 1,26-1,27 g/cm3.
Wygląda na to, że częściowo przynajmniej udało się przedłużyć mu życie, bo niewiele brakowało do końca z powodu życia w permamentnym niedoładowaniu. Poprzedni właściciel zamontował m.in. elektroniczny odstraszacz na kuny, co pewnie też miało wpływ na żywotność aku.
Na razie wszystko jest OK. Bezpośrednio przed zimą przeładuję go porządnie jeszcze raz, choć w końcu przy wymianie raczej wybiorę AGM.