Wreszcie zrobiłem pomiar prądu spoczynkowego w swojej RAV4 hybrid '20:
0 sek ~500 mA
15 sek ~400 mA
3 minuty ~160 mA
20 minut ~40 mA
Pomiar dokonywany był amperomierzem wpiętym szeregowo, a nie cęgowym by nie było wątpliwości co do dokładności. Odczyty nigdy nie były stałe, zawsze się wahały więc podałem wartości uśrednione. Wygląda na to, że po 20 minutach wszystkie systemy które miały się uśpić - poszły spać

Amperomierz zaczął wtedy pokazywać odczyty od 29 do 40 mA z okazjonalnymi, cokilkusekundowymi "pikami" do 50-70 mA (co pewnie i tak miernik uśrednił). Dokładne parametry tych pików trzeba by sprawdzić na oscyloskopie, tak jak w tym wątku:
https://www.toyotaownersclub.com/forums/topic/203030-constant-battery-drain-problem/?do=findComment&comment=1602456Tak czy inaczej przy raczej bezpiecznym założeniu, że auto pobiera mi na postoju 40mA, rozładowanie mojego aku 60Ah nastąpi po 62 i pół dniach (2 m-ce).
Ważna uwaga - w samochodzie mam Cobrę i działający non stop lokalizator GPS, więc 40mA to nie jest zły rezultat.
Jeszcze ważniejsza uwaga: zachęcam wszystkich do zrobienia podobnych pomiarów (np. bez Cobry i dodatkowych instalacji jak u mnie) ale pamiętajcie, by po podpięciu amperomierza nie używać elektrycznego otwierania/zamykania bagażnika, bo dla miernika może się to źle skończyć. Trzeba sobie przemyśleć dostęp raczej od drugiego rzędu siedzeń.