Celem doprecyzowania - chodziło mi o najdokładniejsze opisanie tego, co się działo z samochodem zanim zauważyłem brak napięcia. Nie wiem, czy otwarte okna, czy niezaryglowany samochód przyczyniły się do tego. Stąd moje pytanie, czy mogły. Na pewno akumulator nie ma u mnie teraz lekko, bo zwyczajowo robię tylko około 3-4 km dziennie. Oczywiście czasem w weekend lecą setki/dziesiątki, ale czasem stoi na parkingu. Będę go musiał doładować silnikiem na postoju (ktoś może przypomnieć procedurę?).