Pobiłem chyba nowy rekord, auto było ostatnio ruszane tydzień temu w sobotę, a dzisiaj nie reaguje nawet na kluczyk, stoi też w garażu podziemnym... Ładowe było na początku października niby inteligentnym OSRAMem i później normalne eksploatowane, nie było problemów z aku. Rozładowane było raz wcześniej we wrześniu, po 2 tyg. urlopu też nie reagował nawet na pilot, musiałem otwierać auto grotem. Zapowiada się kolejna super przygoda otwierania awaryjnego, odpalania boosterem (oby się udało) i podjeżdżania w inne miejsce w celu podpięcia do prostownika. Generalnie jestem z tego auta zadowolony, ale te jazdy z aku to jest jakaś patologia i chyba zrobię o to lekką awanturę w ASO, bo przecież tak być nie może.