Jestem po małej podróży i takie mam obserwacje odnośnie ładowania akumulatora:
Trasa ok 800 km.
Start, napięcie przed uruchomieniem auta 12,1V, SoC 11%
Przez pierwsze 5 godzin jazdy ładowanie non-stop 14,4V. Potem zmiennie 12,5 - 12,8V. Po wyłączeniu 12,45V. SoC 100% osiągnął po godzinie jazdy. Gdy po 5h napięcie ładowania spadło do 12,5-12,8V SoC spadał stopniowo do 68%. Następnego dnia rano było 46% i napięcie 12,3V
Potem przez kolejne dni były dwie krotki trasy dziennie podczas których ładowanie było cały czas na poziomie 14,4V. Rano napięcie 12,2V, po zakończeniu jazdy 12,5V
Droga powrotna przez całe 8,5h ładowanie non stop 14,4V
Miernik mierzy jeszcze temperaturę obok akumulatora. Było to zawsze poniżej 8 stopni. Pierwszego dnia temperatura doszła do 14 stopni i tylko wtedy napięcie ładowania w czasie jazdy spadło na 12,5-12,8 czyli de-facto ładowanie ustało. Jest więc coś na rzeczy w teorii mówiącej o tym, że zimą akumulator ładuje się cały czas a jak jest cieplej to już nie.