Jest wiele filmów co się z ciśnieniem dzieje po płukaniu, więc jest nadzieja. Wady konstrukcji tu niczego nie zakłócą, bo takich raczej nie ma. Ekonomia dyktuje kolejne etapy, górnolotnie/wirtualnie tak można pogadać, jak to nie swój portfel. Ale wszyscy szybcy niech troszeczkę bardziej się wczują w sytuację, może wtedy im lampeczka się zapali w portfelu. Co innego gadać o nocniku, a co innego wyjmować z niego rękę. Zawsze można też wykręcić świece, nalać tam po trochu płukanki, lub dedykowanego preparatu, zostawić na noc, a dalej popłukać normalnie. Do efektów trzeba mieć pokorę, to nie szpachelka. Jakaś diagnostyka przed, po i wstępne operacje mogą dać odpowiedzi, bo kto zaraz wszystko otwiera by sobie popatrzeć.
Ciekawi mnie tylko jak w ASO zdiagnozowali ten nagar, endoskop tam wsadzali, czy może pod korek zaglądali, a może po świecach poznali. Poczekajmy zobaczymy co autor wymyśli robić.