Ja mam bardzo niefortunną pod hybrydę typową trasę: najpierw jakieś 2km po bocznych uliczkach (jeszcze z przystankiem po drodze), gdzie silnik się nagrzewa, a bateria ładuje. Później obwodnica, gdzie jadę głównie na benzynie. Na koniec znów jakieś 1.5-2km mniejszymi drogami, ale spory kawałek pod ostrą górkę, gdzie na baterii ciężko podjechać.
Z powrotem trochę lepiej - bateria podladowana (i jeszcze dobijam z tej górki) i na koniec te 2 km, które przejeżdżam głównie na prądzie (przez co następnego dnia mam go niewiele)
Mimo to średnio wychodzi mi jakieś 5.7-5.8 w miesiącach letnich, obecnie jakieś 0.5l więcej