Przepraszam, za może przydługi opis, ale chciałem szczegółowo opisać historię auta, aby lepiej przedstawic problem.
W styczniu 2021 roku zakupiłem u dilera Toyotę RAV 4 Hybrid
Po odbiorze auta w porozumieniu z pracownikiem serwisu zakupiłem wideorejestrator z zestawem smartbox, który został przez serwis zamontowany.
Na moja prośbę serwis zamontował dodatkowo wyłącznik, który pozwala mi na wyłączenie wideorejestratora w czasie gdy auto jest garażowane, tak aby nie obciążać niepotrzebnie akumulatora, z którego to przycisku każdorazowo korzystam.
Kilka miesięcy później (w maju) podczas dłuższego przebywania w aucie na parkingu zauważyłem, iż wideorejestrator wyłącza się po około dwóch minutach mimo, że auto pokonało właśnie długą trasę z Wrocławia do Warszawy, co w mojej (może błędnej) ocenie powinno spowodować całkowite naładowanie akumulatora.
Po powrocie do Wrocławia udałem się do serwisu, gdzie pracownik zmniejszył ograniczenie napięcia w systemie smartbox. Niestety, ale nie rozwiązało to problemu z krótkim działaniem funkcji rejestracji podczas parkowania.
W czerwcu tego samego (2021) roku udałem się na dwutygodniowy urlop. Niestety po powrocie z tego urlopu auta nie udało mi się uruchomić i konieczne było wezwanie serwisu Toyoty.
Auto zostało uruchomione z zewnętrznego źródła zasilania i "pojechało" do serwisu, gdzie na różnego rodzaju testach spędziło około tygodnia czasu.
Wynikiem tego przeglądu oraz moich uwag była wymiana akumulatora na nowy.
Po pewnym czasie od tego zdarzenia auto zaczęło przejawiać dziwne symptomy tzn. po uruchomieniu auta w boksie garażowym (auto odpala się w trybie EV) i przejechaniu 2m (połowa auta wyjeżdża z boksu) za każdym razem odpala się silnik spalinowy (niezależnie od pory roku), a auto pokonuje odcinek około 50m na pracującym silniku spalinowym, przy zwiększonych obrotach silnika (silnik pracuje głośniej) pokazując jednocześnie maksymalne spalanie mimo, iż nie naciskam pedału gazu i auto toczy się na najmniejszych "obrotach". Po pokonaniu tego odcinka auto dość często samoczynnie przełącza się w tryb EV.
Zgłaszałem tą sytuację podczas pierwszego przeglądu gwarancyjnego, który odbyłem w serwisie, niestety odpowiedź była jedna - ten model tak ma.
Od około miesiąca (może trochę dłużej) pojawił się dodatkowy niepokojący syndrom dziwnej pracy auta.
Auto po przejechaniu kilku kilometrów po mieście, podczas zatrzymania się np. na światłach przełącza silnik z trybu EV na spalinowy, na którym "chodzi" mimo, iż auto stoi w miejscu. Silnik chodzi na wyższych obrotach co ustalić można z głośniejszej jego pracy, ładując baterie, które są w 5/7 naładowane. Dzieje się tak mimo wyłączonej klimatyzacji oraz nagrzanej już kabiny.
Dodatkowo auto pomimo przejechania kilku kilometrów po mieście potrafi podczas jazdy w korku (toczeniu się bez naciśniętego pedału gazu) zwiększać samoczynnie obroty (bez przyspieszania) oraz spalanie do wartości maksymalnej przy strzałce pomiędzy CHR a ECO.
Dochodzi także do sytuacji, w których auto zatrzymując się na czerwonym świetle, po chwili odpala silnik spalinowy i zaczyna ładować naładowane prawie w pełni baterie
W serwisie twierdzą, iż jest są to naturalne objawi pracy auta z napędem hybrydowym, a to że w mojej ocenie uległy one zmianie wynika z faktu, iż wcześniej nie zwracałem uwagi na tego tupu „mankamenty”. Co ciekawe w tym roku kupiłem żonie Toyotę CHR w wersji hybrydowej i tego typu sytuacji jak u mnie nie ma. Auto zachowuje się tak jak moje w okresie do pół roku od zakupu.
Czy u Was też obserwujecie taką zmianę w zachowaniu auta i jest to normalne, czy takich sytuacji brak, a mój serwis nie ma ochoty zająć się sprawą.