Zrób jeszcze zdjęcie jak to podpinasz.
Plus do plusa minus do minusa, jak zwykły prostownik lub ładowarkę

a jak takie cos polezy pol roku czy rok to nadal bedzie zdolne do odpalenia fury?
Jest kontrolka naładowania. Jak spadnie trochę pojemność, to ładuje się ładowarką do zwykłego telefonu. Ale do odpalenia fury wystarczy połowa naładowania. To pudełeczko ma aż 500 A prądu rozruchowego, sporo więcej niż Varta 45 Ah - 330 A. Nie rzuci się tego w kąt na rok czasu. Raz na pół roku warto sprawdzić i w razie potrzeby doładować. Poza tym telefon można naładować, gdy wyłączą światło w domu. Miałem już przypadek, że wyłączyli prąd na całą noc, telefon mi padł, nie miałem powerbanka, to chodziłem do auta ładować go.
Pytanie jakiego rodzaju akumulator siedzi w środku.
W/g Internetu to akumulator litowo jonowy, ale nie w formie ciekłej, tylko w formie polimeru, czyli tzw. litowo-polimerowy. Wiesz co o nim? Jakieś minusy?