niestety przy ruszonym goleniu trzeba to robic
W teorii tak, w praktyce jednak zbankrutowałbym, bo zbyt często dłubię coś przy zawiasie dla sportu

Śruby ustalające amortyzator do zwrotnicy mają tak znikomy luz, że daje on nam max pół stopnia na pochyleniu koła. Norma dopuszcza -1,05' do 0,25', więc trzebaby mieć wybitnie walone auto, żeby nie trzymało kątów pochyleń koła.
Geometrię robię tylko przy wymianie końcówek drążków kierowniczych, lub regulowanych drążków z tyłu.
Btw, nabyłem niedawno drogą kupna śruby mimośrodowe do mocowania amorów - zrobię sobie mały negatywik z tyłu, taki w granicach normy, ale poprawiający trochę trakcję

Jako ciekawostkę dodam, że przy przekładce 2.2 na V6 wymieniłem przednie sprężyny, zwrotnice, i dwa poprzeczne ( nieregulowane ) drążki z tyłu. Geometrii nie ustawiałem po tym ( brakło czasu ), a auto zrobiło już od tego momentu 25kkm. Nie ciągnie w żadną stronę, nie tnie opon... coś musiałem źle poskładać

Oczywiście na geometrię wybieram się, ale "moja" ASO nie pracuje ostatnio w soboty, poza tym chciałbym to wszystko już zrobić po wymianie amorów i drążków kierowniczych, moją ulubioną metodą "zrobić-zapomnieć"

pzdr