Moim prywatnym zdaniem nie ma sensu dzwonić. Oni i tak wpisują to w system i trafia do backoffice a tam dopiero zajmują się realną odpowiedzią. Infolinia wie tyle ile dowie się z backoffice. Jak piszesz maila pomijasz etap rozmowy a sprawa trafia od razu gdzie trzeba. Mi na maila odpowiadali maksimum do 2 dni mniej więcej.
No mi zazwyczaj też, dlatego zadzwoniłem z zapytaniem. Szkoda, że nie da się skontaktować właśnie z tymi osobami co realnie na maile odpisują, bo na cholerę mi taka infolinia :P
Właśnie po to, by mieli czas odpisywać a nie gadać z klientami. Jak to u nas, jeden ma krótką konkretną sprawę a pięciu z gatunku „chcę wiedzieć ale nie wiem co” albo belmądziaków z Pcimia.
Rozumiem, ale od czegoś ta infolinia powinna być. Fakt, iż moje zgłoszenie jest w trakcie weryfikacji to mogę bez dzwonienia rozkminić, w czym więc może mi pomóc ta kobieta na telefonie? Jeśli nie chcą angażować tych którzy realnie weryfikują problem to powinni mieć choć warianty co może być tak bądź tak. Ja mogę na linii poczekać aż ona sobie znajdzie co ma mi powiedzieć, bo zakładam że nie jest to pierwsza taka sytuacja. Wtedy są w stanie zaspokoić ciekawość bądź uspokoić dzwoniącego klienta a mogą zawsze powiedzieć, że dokładna odpowiedź będzie udzielona mailowo. O różne rzeczy w życiu dzwoniłem ale z toyotą kontakt jest wyjątkowo ciężki, czy w salonie czy na infolinii. Każdy ma inną wersję, nie komunikują się między sobą. Tak samo chat na stronie toyoty, jest po to byś podał dane i skontaktuje się z Tobą doradca, bo przy pomocy czatu nic się nie da ustalić bo nie mają żadnych informacji

ma on jedynie taką funkcję, żebyś zobaczył iż mają dostępny czat a jego rolą jest wskazanie Ci numeru telefonu bądź umożliwienie kontaktu z doradcą. Czasy się zmieniły i ludzie wiedzą jak znaleźć numer telefonu i na niego zadzwonić.
Wybaczcie frustracje, może za dużo wymagam od siebie i przekładam to na innych, że też tak powinni, bo jak ktoś się ze mną kontaktuje to staram się mu natychmiastowo odpowiedzieć. 3 doby bez odpowiedzi (tak wiem, 15.08 był wolny), to wg mnie za dużo oczekiwania na odpowiedź. Można zbudować system tak by odpowiedzieć krótkim mailem, że weryfikują, że czasem są takie problemy z tym systemem powiadomień i wrócą do mnie z odpowiedzią np. do 2 dni i utrzymać zgłoszenie w kolejce jako nierozwiązane itd.
Kenny, a przypadkiem nie wyładowali Ci samochodu w Hiszpanii? Był przecież przypadek, że w UK jakaś partia błędnie zjechała.
Pamiętam ten case, natomiast nie wiem czy wtedy ludzie dostali powiadomienie, że w Zeebrugge jest auto, bo ja takie dostałem, dopiero później było zmienione na Hiszpanię po jakimś tygodniu chyba. Oczywiście chciałbym to wiedzieć, czy tak się np. nie stało, natomiast to powinna toyota wiedzieć od razu, że takie coś się wydarzyło i dać odpowiedź, bo planowany transport był do Belgii. Nie lubię takich niepewności.
Pamiętam, że czasem też Rostock był jako status u ludzi
