Mieszkam w Kielcach, wiele osób codziennie dojeżdża do pracy ze Skarżyska, czy Jędrzejowa oddalonych o ok 40 km ale to już chyba na nasze warunki górny limit odległości codziennych dojazdów do pracy. To też miesięcznie nieźle bije po kieszeni. Raczej nie opłaca się jeździć osobówką. 
Tylko, że ze Skarżyska, do Kielc (a przynajmniej do galerii Echo) jedziesz w granicach 25 minut i to tylko dlatego, że ostatnie 3-4km to jest średnia droga. W stolicy jak komuś powiesz, że może mieć pracę 25 minut samochodem od domu, to będzie myślał, że złapał boga za nogi.
No i umówmy się, większość osób która tak jeździ, po prostu jeździ służbowymi