Widziałem jakiś czas temu w gadżetach motoryzacyjnych na TVN Turbo ręcznik do samochodu. Przy odpowiedniej gramaturze wystarczy go położyć na lakier i przesunąć, również na elementach bocznych. Jeszcze nie przetestowałem, ale planuje kupić
Nie chodzi o gramaturę, tylko o splot.
Trzeba szukać ręczników z podwojnym/zakręconym splotem.
Najtańszy jaki kojarzę, to fireball pin towel, taki starcza na wyszuszenie średniego auta, najlepiej jeśli auto choć trochę jest zabezpieczone. Największą zaletą jest trwałość, dobrze piorąc, taki ręcznik wytrzymuje kilka lat (u mnie już ze 4-5 i nadal suszy) a niestety ten standardowy niebieski fluffy, po 2 latach mycia 2-3 aut raz w tygodniu, przestał wciągać wodę.
Ja jeszcze stosuję metodę spłukiwania wolnym strumieniem (tzw. suszenie wodą), plus z reguły zakamarki suszyłem kompresorem, bo w moim poprzednim aucie, gdy się tego nie zrobiło, to zostawały ślady wody pod lusterkami. Przy takim suszeniu, takim ręcznikiem na spokojnie obrobisz nieskończoną ilość aut, bo na wolnym powietrzu, jak myjesz auta jedno za drugim, to chciał nie chciał wychodzi z godzina pomiędzy suszeniem, to ten ręcznik z takiego pół suchego w godzinę jest suchutki.