No dobrze - dajcie już spokój rozwiązaniu "godnemu polecenia" - a pozostańmy na umiejscowieniu gaśnicy w aucie w ogóle.
Skoro w kabinie - raczej nie - pozostaje zatem bagażnik - ale tam też zupełnie nie mam pomysłu. Jakikolwiek uchwyt (pewny) wymagałby wiercenia w plastikach, z kolei umieszczenie jej pod podłogą bagażnika, też nie bardzo wchodzi w rachubę, bo nie wchodzi w żadną z wnęk z wytłoczce styropianowej i wystaje ponad (chyba, że w którejś wydłubać trochę styropianu na kształt gaśnicy aby tam weszła, najlepiej w miarę ciasno).
No masakra jakaś - na razie jeździ owinięta w szamcie w lewej wnęce bagażnika, ale z racji tej, że jest ona dość płytka i ma nieregularny kształt, trudno ten "pocisk" jakoś tam zablokować i mimo wszystko słyszę jak na zakrętach obija się o ścianki bagażnika.