Kupując Toyotę zaproponowano mi komplet kól "zimowych" (czyli z zimowymi oponami), na co przystałem. Wziąłem (jakaś niby zniżka) żeby:
1. Nie musieć katować felg i rantów opon u wulkanizatora,
2. Nie musieć jeździć do serwisu na wymianę (sam sobie zmieniam).
Nie przewidziałem jednego - komputer zapomina chyba zdjęte koła bo ilekroć na jesieni i na wiosnę założę drugie, świeci kontrolka ciśnienia w oponach i nie da się tego ustawić jak podaje instrukcja.
Czy ktoś zna jak to zrobić żeby nie musieć znów jechać do serwisu?