Cześć,
Toyota corolla jest od salonu u nas w rodzinie, jest to japończyk, rocznik 97' 1.3 4efe rok temu w marcu został zamontowany gaz, lecz od października po stłuczce auto stało z 9 miesięcy, teraz przejechane ma około 310 tyś km,
Auto jeszcze na czarnych blachach dlatego staram się o niego bardzo.
nagle po dodaniu gazu i wykonaniu skrętu (chciałem zawrócić), obroty spadły do 0, nic nie szarpnęło nic nie szczeliło (przynajmineij nic nie było słychać)
Próbowałem odpalić auto (na gazie i paliwie), ale jakby nie dostawał iskry, rozrusznik działa, rozrząd się kręci.
Mechanik przyjechał po mnie, gdy ciągnął mnie na linie spróbowaliśmy odpalić go jadąć, podczas jazdy dałem drugi bieg po czym puściłem sprzęgło, niestety nic się nie stało, nawet obroty nie wzrosły
Jak przyjechaliśmy do mechanika zauważyliśmy, że świecie nie dają iskr, mechanik podejrzewa czujnik położenia wału
Mógłby wymienić go i zobaczyć czy to jest to, ale powiedział, że woli nie generować kosztów bo do tego trzeba ściągnąć rozrząd co wiąże się z kosztami
Kupiłem przejściówkę do komputera na allegro (
https://allegro.pl/oferta/kabel-22-pin-adapter-obd2-do-samochodow-toyota-11532630691), dzisiaj dostałem informację od mechanika, że nie ma prądu na wtyczce.
Macie może jakiś pomysł?
Z góry bardzo dziękuję
Szczęśliwy posiadacz corolli