Pierwszy przegląd robiła Mostva.
Śmiem wątpić w ten "przegląd zerowy" i mam ku temu powody.
Co do "zawalenia" robotą serwisu, to wierzę, bo:
- ilość serwisów nie rośnie, a ilość sprzedawanych Toyot rośnie niewiarygodnie.
- ilość wykwalifikowanego personelu wręcz maleje z różnych względów.
- dostępność niektórych elementów akcesoryjnych dalej żenująca.
- nawet na wycenę używanego auta trzeba czekać ok. 2-3 tygodnie, na starcie dają tylko widełki pod warunkiem, że auto serwisowane.