Dzisiaj zrobiłem krótkie testy na samochodzie. Podłączenie boostera w skrzynce bezpiecznikowej. Akumulator 12V był naładowany, więc booster nie miał się czym wykazać. Przy przełączeniach przekaźników napięcie nawet nie zechciało drgnąć.
Podczas uruchamiania zespołu hybrydowego pojawił się nieszkodliwy "pik" do 14,8V i nic ponadto. Co więcej, kolejna próba przy odłączonym boosterze dała taki sam efekt, czyli jego źródłem jest raczej samochód.
Pozostaje sprawdzić na rozładowanym akumulatorze, tylko jak na złość, mój trzyma.