Ostatnio (pierwszy raz po 3 latach) ładowałem akumulator po odpięciu klem i wyjęciu z auta.
Nie ma w tym większej filozofii - wyciągam wkładkę wnęki, odkręcam 2 śruby mocujące akumulator oraz dwie śruby przy klemach i bez problemu wychodzi.
Klapę można następnie przymknąć ręcznie, tylko najlepiej nie domykać do końca bo gdy złapie zamek to trzeba ręcznie odblokowywać od środka - najlepiej podłożyć jakąś grubszą szmatkę tu gdzie jest zamek (jak się zamknie to też nie jest to jakiś duży problem - zdejmuję klapka w klapie, luzuję śrubkę blokadę i przekręcam dźwigienkę zwalniająca zamek).
Ładuję w wentylowanym pomieszczeniu (łazienka, okno uchylone) po odkręceniu korków do cel. Ładowanie trwało ok 15 h.
Opisałem to szczegółowo w innym wątku:
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=53654.msg803529#msg803529Przed i po ładowaniu wykonałem testy testerem do akumulatora - o dziwo przed ładowaniem stan naładowania było ok 80% - normalna jazda, trasy codzienne od 10 do 60 km.
Akumulator użytkowany (tak jak auto) od 3 lat.
ps. plus ładowania na zewnątrz jest taki, że nie trzeba biegać do garażu by sprawdzić jak się sprawy mają i ładowanie odbywa się temp. pokojowej.
Po naładowaniu i podłączeniu w aucie nie zauważyłem problemów czy komunikatów.
Odpinając klemy - najpierw masa, potem plus, a podłączając najpierw plus, a później masa.