Tak, leczę profilaktycznie głowę również:) cztery lata temu wjechał we mnie bus na skrzyżowaniu pewnie się zagapił, pędził 40 na godzinę. Niestety uderzyłem się o fotel uszkodziłem kręgosłup, głowę. Nie mogłem się poruszać, straciłem dobrą posadę, zus odmówił ręnty, gdy skończyły się pieniądze, musiałem zlikwidować z dużą stratą, przynoszące nie małe zyski poliso lokatę, byłem załamany (mało powiedzieć), gdy zrozumiałem, że lekarze mnie nie za bardzo mogą pomóc, a środki na życie i leczenie się skończyli (Warta odmówiła wypłaty odszkodowania), zacząłem szukać alternatywy. Dzięki tym rakietom i innym wynalazkom, jestem zdrowszy niż przed wypadkiem:). Dziękuję kierowcę, że mnie obudził, byłem szarym nikczemnym zjadaczem chleba.

a teraz jestem żywym człowiekiem i robię co mi się zechce.