Specjalnie się zarejestrowałem na forum żeby się podzielić z Wami odczuciami co do tego układu.
Mam Corollę od miesiąca i niestety wrobili mnie w salonie z tym układem bo na jeździe testowej dostałem model z tym układem wyłączonym (pewnie z 2023) i do momentu odebrania samochodu nawet nie wiedziałem że przyjdzie mi się z tym użerać. W drodze z salonu do domu rozbolała mnie głowa od zapachu nowych foteli połączonych z pikaniem z układu RSA.
Żona też tego nie znosi i jak gdzieś wyjeżdżamy razem to zanim ruszę pyta czy wyłączyłem "pikanie"

Niektórzy producenci pomyśleli i dodali możliwość wyłączenia RSA (Mazda) natomiast Toyota poszła po najprostszej linii oporu i ustawiła reset układu przy każdym włączeniu zasilania.
W niektórych markach RSA aktywuje sygnał dopiero po przekroczeniu prędkości o 5 km/h co nie jest idealne ale lepsze niż to co oferuje Toyota.
Warto zaznaczyć, że regulacje unijne wymagają jedynie żeby układ włączał się po uruchomieniu auta. Nie ma tam mowy o braku możliwości wyciszenia. I tu dochodzimy to 2 poważnych niedociągnięć Toyoty.
1. Wyłączanie wykrywania znaków jest ukryte w menu. Gdyby był do tego jakiś skrót klawiszowy albo przycisk nie miałbym problemu z tym układem.
2. Brak regulacji głośności. W moim aucie mam kilka poziomów głośności sygnału otwierania bagażnika ale nie mogę wyciszyć RSA... Nie byłoby tematu gdyby dało się na stałe wyłączyć lub regulować głośność sygnału dźwiękowego.
Efekt tych "regulacji" jest taki że gdybym miał samochód z 2023 to bym wyciszył RSA i używał tego układu. W formie z 2024 jestem zmuszony wyłączać go ręcznie przed każdą trasą.