Ludzie, co się tak przejmujecie tym spadającym napięciem na postoju...
W dłuższym czasie bez obciążenia napięcie na kwasowo - ołowiowym akumulatorze normalnie spada.
Po wyłączeniu silnika i odłączeniu akumulatora od układu ładowania, napięcie początkowe w pełni naładowanego akumulatora może wynosić od 12,6V do 12,8V (w zależności od temperatury, technologii akumulatora i jego stanu). W ciągu kilku godzin bez obciążenia, napięcie może stopniowo spadać do około 12V. Jest to naturalne zjawisko, które nie oznacza, że akumulator jest uszkodzony. Spadek do około 12V nie powinien budzić niepokoju.
Nawiasem mówiąc, sam pomiar napięcia bez obciążenia daje jakiś obraz sytuacji, ale to trochę słaby test sprawności.