Tylko po co? Odlacz wtyczke od bms, trwa to 10sekund, i zapomnij o temacie - jezeli aku nie jest juz zasiarczone w toyotowski sposob, czyli do smierci, to zapomnisz o problemach. Koniec tematu - mozesz tez "monitorowac", u mnie mam taki prosty wskaznik w gniazdo zapalniczki - co jakis czas wtykam go zeby sprawdzic - napiecie podczas jazdy jest takie jak oczekiwane, od 13,7 do 14,3 i niczego wiecej kwasowemu aku nie potrzeba, nie pojawiaja sie zadne chore wymysly typu 12,1 czy 12,4V. Moj akumulator akurat moze byc wzorcowo zabity przez toyote - bo troche stal na placu w ASO, a i ja mam niezbyt dobry tryb jezdzenia, z dlugimi przerwami w zime, wiec nie mowie ze tak traktowane aku odzyje i bedzie jak nowe, ale jestem przynajmniej pewny ze po porzadnej trasie na 200km akumulator jest rownie porzadnie naladowany i nie potrzeba do tego zadnych toyotowskich chorych algorytmow. I raczej jestem przekonany ze w moim aucie temat rozladowanego aku pojawi sie dopiero przy jego smierci za kilka lat.
Ładowanie dwa razy w miesiacu to jakis skrajny przypadek, chyba nawet toyota tego nie wymyslila - choc kto wie, w sumie jakby to teraz dodali do instrukcji to wszyscy byliby zadowoleni, a fanboje corolli mogliby tego uzywac jako niepodwazalnego argumentu

. Cos jak slynne opinie z ASO ze "auto jest uzytkowane w niewlasciwy sposob i dlatego DPF/GPF nie moze sie prawidlowo regenerowac"

. Tu jest to samo - to wina uzytkownika ze akumulator sie rozladowuje.