Witam serdecznie,
jest to mój pierwszy post, więc witam wszystkich serdecznie.
W lutym tego roku zostałem właścicielem nowego Suzuki Swace 1.8 hybrid (Corolla TS) z roku '23. Po przejechaniu zaledwie 12k km, przy wymianie kół na zimowe odkryłem uszkodzenie manszety lewego przegubu zewnętrznego. Uszkodzenie jest minimalnym pęknięciem od frontu (od strony zderzaka). W okolicy manszety, zero odprysków, obtarć na metalowych częściach, wszystko nietknięte... W serwisie oczywiście zgłosili na gwarancję, z informacją, że na 99% Suzuki odrzuci to jako uszkodzenie mechaniczne. I tutaj moje pytanie, czy ktoś ze szczęśliwych użytkowników/użytkowniczek Corolli po FL spotkał się z takim problemem? W Octavii, po 12 latach użytkowania, nie wiedziałem co to przegub, czy manszeta, a tu taka "niespodzianka" w liderze niezawodności (chociaż to Suzuki

).
Z ciekawostek, wymiana manszety zewnętrznej w ASO, wiąże się z demontażem półosi i wymianą dwóch manszet (nie mam mowy o lejku), koszt robocizny w Suzuki to 800zł. Ktoś może zapyta o koszt tych dwóch harmonijkowych gumek z zaciskami i smarem. Pewnie kilka stówek? Nic bardziej mylnego, w Suzuki to koszt 1200zł :D (w ASO Toyoty powiedzieli mi kwotę lekko ponad 600zł...).
Podsumowując, chciałbym uzyskać informację, czy ktoś spotkał się już z takim problemem. Fizycznie uszkodzenie tej manszety wydaje się bardzo skomplikowaną operacją i trzeba mieć niebywałego pecha by ją uszkodzić. Może i tak jest w moim przypadku, ale mimo wszystko skłaniam się ku wadzie fabrycznej...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich użytkowników tego forum.