Dzień dobry. Na wstępie chcę się przywitać, bo jestem tu nowy. Bardzo proszę o radę bo już nie wiem co robić. Opiszę ze szczegółami mój problem, może ktoś już miał taki przypadek. Posiadam toyotę Avensis 1,6 z silnikiem 4A FE. Toyota ma przebieg około 220000 kilometrów.Od około 100000 przebiegu jeździła na gazie (zwykła instalacja). W ostatnim czasie przy wymianie butli założyłem instalację sekwencyjną. Zrobione 1200 km. Pojawił się problem. Po odpaleniu wszystko jest w porządku. Po zrobieniu około 15 kilometrów i wygaszeniu silnika, po kilku minutach gdy uruchomię samochód przestaje palić na pierwszy cylinder (od pasków klinowych). Gdy ostygnie całkowicie wszystko jest ok i sytuacja powtarza się od nowa. Też w czasie jazdy po podobnym (15 km) przebiegu, gdy stałem w korku też się to wydarzyło ( czuć inną pracę silnika i szarpanie). Wykręcona świeca jest jakby wilgotna bez wyraźnych śladów oleju, czy też płynu (ciężko stwierdzić). Ma po prostu inny kolor niż pozostałe. Instalator gazu sprawdził co się dało i twierdzi, że z jego strony wszystko ok. Podmieniałem świece, podmieniałem kable, podmieniałem kopułkę aparatu zapłonowego i bez zmian. Dzieje się też to samo na benzynie. Czy może ktoś z Was ma jakiś pomysł, może ktoś miał już taki przypadek? Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam.