...a samochody na weekend dają. Sam przed ostatnią zmianą jeździłem trzema różnych marek, wziętymi na weekend, hondą zaś przez dwa weekendy.
A to nie jest tak że dają, ale jak nie kupisz to trzeba zapłacić pieniążki? W skodzie pamiętam tak było.
Nigdy nic nie płaciłem i nawet takiej sugestii nigdy nie słyszałem. Może dealer dealerowi nie równy, ale oczywiście nie każdy się godził na takie rozwiązanie. Nieraz się godził, ale musiałem czekać np. 2 tyg. (Mazda i Hiundai) zaś czasem sami proponowali (Honda czy Nissan). Ja szukam nowego auta raczej długo, nigdy się nie spieszę, ale czasem jest to wow, pasuje mi, lub super oferta i biorę. Tak kupiłem np. Nissana i Toyotę, oferta była z tych "nie do odrzucenia"

Edit: Oczywiście oddajesz auto ze zbliżonym stanem paliwa jaki był na starcie.
