w zeszłym roku latem jechałem od chłopa z bańką mleka , niestety zahamowałem zbyt ostro i mleko sie w bagażniku wylało . dojechałem po 15 minutach do domu , wszystko wyczyściłem , ale smród kwasu mlekowego był nie do wytrzymania. Zamówiłem kolesia do ozonowania ,włączył ozonator na pół godziny ,ale nic nie pomogło.
Pojechałem do znajomego pożyczyć ozonator , i przez 5 dni po 8 godzin ozonator ,,pracował,, w ravce . Samochód przewietrzyłem przez następne 24 godziny i wreszcie smród zniknął .
Ozonator zadziałał w 100% , ale nie w dawce którą zaproponował ,,spec,, od usług motoryzacyjnych.