Ostatnio tez miałem podejrzenia o zbyt duże spalanie. Wiecie co sięokazało? Od kilku tygodni jeździłem na tzw. kapciu. Może mało widocznym z zewnątrz, bo mam niski profil opon, ale znacznie rzutującym na spalanie i dynamikę. Normalnie aż sięzałamałem, w jednej oponie było 0,5 bara, w drugiej 0,8. Dowaliłem powietrza do 2,1 bara i nie poznałem zupełnie swojego autka, aż trudno było mi uwierzyć że może być taka różnica. Wstyd sięprzyznać, że aż tak zaniedbałem sprawęciśnienia powietrza w oponach, ale ostatnio jestem troszkęzarobiony przez naukę. Mam nadzieję, że jak już sięobronię, to więcej czasu poświęcęswojej starletce.