Zamiast korzystać porządnie z RAVki zgodnie z DNA tego modelu zabierając ją w bardziej wymagający teren, gdzie łańcuchy mogą być przydatne albo niezbędne, najwyraźniej ważniejsze wydaje się być bawienie z akumulatorem i dokładanie najróżniejszych dodatków do tego auta.
Trochę żartem..... Skoro zależało na używaniu DNA tego auta to trza było brać wersję Comfort (Active juz chyba nie sprzedają). Co prawda aku pada tak samo ale przynajmiej łańcuchy legalne
A tak na serio to dwie rozłączne sprawy. Można napchać i większą ilość bajerów, zachować DNA nie robiąc durnych ograniczeń z oponami, a akumulator powinien działać bez zarzutu. Oprócz niby-ekologicznych algorytmów ładowania problemem mogą być wadliwe egzemplarze ale też ich mocne rozładowanie w transporcie z Japonii czy też potem z Belgii. Jest tam niby jakiś tryb transportowy co to wszystko odcina ale czy go aktywują po kolejnych przeładunkach to nie wiem. Sa tu specjaliści od reanimowania akumulatorów ale 99% użytkowników nie ma nawet zwykłej ładowarki i nawet po odpaleniu z boostera nie doładuje go potem "ręcznie".
Mój fabryczny aku zdychał po 12 dniach uprzednio jadąc 600km trasę więc teoretycznie powinien był być naładowany. Po interwencji w TCE wymieniono na nowy. Jak narazie test 18 dni postoju wytrzymał. Przed tym postojem doladowałem go jakąś tam ładowarką i przejechał 90km na lotnisko. W zasadzie to auto jeździ codziennie pomijając wakacje gdzie zalicza 7-14 dniowe postoje. Przed dłuższymi doładowuję i w zimie tak ze dwa razy. Auto mam w swoim garażu więc to żaden problem dla mnie ale różnie ludzie mają.
Napisałem to też trochę żartem zaciekawiony ilością informacji odnośnie aku, ładowania, prostowników etc...pewnie wynika to w dużej mierze z potrzeby, niemniej jednak mnie zaciekawiło. Wiesz co, nigdy Comforta nie rozważałem, bo jest po prostu zbyt ubogo wyposażony, rozważałem GRa, ale nie przepadam za alcantarą i zależało mi na podgrzewaniu tyłu, stąd Executive. Nie spodziewałem się, że spotkam się z tak chorym wykluczeniem odnośnie łańcuchów i prawdopodobnie najgorszą obsługą klienta w życiu (chyba w Żabce jest nawet lepiej) ze strony TCE. Zgadzam się jak najbardziej, że to osobne wątki i nie będę ich już łączył jeżeli tylko nie będzie konieczności, chore jest tylko to, że oba tematy pojawiają się w nowym aucie za 230k w 2025r. Co do akumulatora to mój też zupełnie padł po ok. 14 dniach, musiałem go cucić z boostera i później bawić się z ładowaniem na P i prostownikiem, więc znam temat.