Ładny kolorek czerwony ale nie dla mnie.
No dla mnie też nie.
Taki jakiś, jak lakier do paznokci.

Ja owszem, lubię czerwienie, ale takie soczyste, "meksykańskie", karminowe.
Kiedyś był to kolor podstawowy w Toyocie obok białego, bez dopłat.
Był super! Miałem w tym kolorze dwa pierwsze Yarisy.
Niestety, teraz ten odcień w nowej RAVce zarezerwowano dla GR Sporta i dla innych "trimów" nie ma go, nawet za dopłatą.
A ten czerwony za 4400 co go oferują, to jest jeszcze gorszy, niż na tej Maździe (Tokyo Red, czy tam Imperial Red, nie pamiętam) - też jak lakier na pazury..
W efekcie zamówiłem to, co 80% innych kupujących nowe RAVki: Avangardowy Brąz (jakkolwiek głupio to brzmi).
Tylko to mi pasowało do tej tony matowego plastyku w zderzakach, nadkolach i pod drzwiami..

Bezczelnie sobie wmawiam, że ten kolor będzie dobrze odbijał słonko z dachu i się tak nie będzie grzało (miałem czarny dach - nigdy więcej!)
a co najważniejsze, nie będzie na nim widać aż tak bardzo kurzu z drogi - nie lubię myć auta...