Jak to kwasiak z płynnym elektrolitem to można spróbować zapodać mu 16V, żeby przemieszało wszystko - trzeba zdjąć klemy. Może odzyska gęstość. Jak wyżej, aku stracił Ah. Ładowanie do 14,4V, czy 14,7V nic nie da. Te proste ładowarki automaty typu Lidlowego podjadą do określonego napięcia i przechodzą w ten tryb podtrzymania co nie oznacza, że akumulator został naładowany.
U mnie też akumulator prawie trup w Yarisie hybrydowym. To 10 letni AGM 35Ah, jeszcze fabryczna Yuasa S34B20R, więc miał prawo. Średnie napięcie jego to 11,8V. Ostatnie dni nawet 11,66V. Próba ładowania go prądem 3A kończy się po 40 minutach, więc 3A x 0,67h = 2 Ah. Wzbudzie układu hybrydowego to takie slow-motion. Czasami nie daje rady zbudzić, bo za duży zapad napięcia i za mały prąd. Ja już jestem na etapie kupienia nowego AGM OE 28800-AZC33. Czekam aż do mego ASO przyjedzie świeżynka z Centrali. Nie chcę się bawić w zamienniki. Poza tym aftermarketowa Yuasa S34B20R to już nie AGM a zwykły kwasiak z płynnym elektrolitem. Nie mogę takiego akumulatora zamontować z racji bezpieczeństwa, bo jest pod tylną kanapą, czyli w przestrzeni pasażerskiej. Nie chodzi o to, że AGM mniej gazuje, bo raczej podobnie jak z płynnym, ale w razie wypadku, dachowania, gdy samochód będzie do góry nogami z akumulatora nie ma prawa nic polecieć. Pewnie dlatego fabrycznie jest AGM.