Ja bym jakoś obadał czy obieg się nie przestawia na wewnętrzny. Wtedy to co wychuchasz leci na szybę. Inna sprawa to jazda na klimatyzacji i nie wyłączanie jej. W układzie może być przez to wilgoć.
No właśnie tutaj są dwie szkoły:
1 żeby jeździć non stop na klimie
2 żeby nie jeździć zimą wcale na klimie
Ja dotychczas co chwilę zmieniałem ustawienia panikując jak parowały szyby
Ale teraz mam zamiar dłużej potestować jedno ustawienie.
Dziś wyłączyłem klimę na stałe i ta opcję będę najpierw testował.
Ona bardziej do mnie przemawia bo bardziej rozumiem jej filozofię zwłaszcza w odniesieniu do mojej jazdy na krótkich odcinkach.
A tak po krótce.... jeżdżę najczęściej odcinki 4km czyli ok 10min jazdy.
Włączenie klimy powoduje zawilgocenie parownika. Wilgoć nie ma kiedy odparować.
I tu pojawia się problem kiedy kolejny raz uruchamiam auto....wilgotne powietrze bucha na szyby powodując parowanie.
Mam zamiar jeździć bez klimy żeby parownik nie zachodził wilgocią.
Jak to się nie sprawdzi w ciągu miesiąca to będę testował jazdę non stop na klimie czyli druga skrajna opcja...
Spróbuję być konsekwentny i jeździć na jednych ustawieniach nieco dłużej.
Czytając posty na grupach toyoty dopiero długie stosowanie jednej z w/w opcji przynosi rezultaty