Moja obserwacja jest taka, że mój obecny akumulator wymieniony rok temu jest praktycznie cały czas ładowany napięciem 14,5-14,8V. Ani razu w czasie jazdy nie widziałem mniej. To są napięcia na OBD i ECU - zakładam, że na klemach są te same. Mam rację? Skoro niektórzy tu obserwują ładowanie na poziomie 12,8-13V to może to jest właśnie objaw zajechanego (np. w transporcie) akumulatora, którego rzeczywista pojemność to nie 45Ah tylko jakieś 10Ah, który po prostu nie przyjmuje więcej prądu i algorytm myśli, że jest naladowany?