Witam wszystkich.
Od października/listopada mam problem z pompą wspomagania u siebie. Biorą pod uwagę fakt iż do tej pory cały czas siedział tam prawie 30-sto letni oryginał - nic w tym dziwnego. I tak długo wytrzymał.
W listopadzie zakupiłem nową. Udało mi się jeszcze znaleźć nowy zamiennik od Meyle, więc zadowolony założyłem iż będzie to prosta akcja wymiany starej na nową. Zostawiłem samochód w warsztacie. Okazało się, że jest z tym trochę więcej roboty niż sądziłem, bo musieli lekko unieść silnik aby wymontować/zamontować pompy, ale nic niepokojącego. Kiedy wróciłem odebrać samochód okazało się, że pasek od wspomagania się trochę ślizga/piszczy. Wyregulowano go i miałem jeszcze za parę dni przyjechać na sprawdzenie.
I faktycznie - po tych paru dniach okazało się, że dalej coś piszczy/ślizga się/daje metaliczny odgłos w trakcie pracy. Dodatkowo jak robiło się chłodniej (mróz poniżej 0 stopni C), to pompa znowu zaczynała ciężej chodzić, a przecież była nowa. Pojechałem na sprawdzenie/regulację, jednak po paru kolejnych dniach okazało się, że problem nie ustąpił. Pompa dalej ciężko chodzi jak jest mróz (zanim się wszystko rozgrzeje) i cały czas dochodzi metaliczny dźwięk przy dodawaniu gazu, który mocno mnie niepokoi.
Padła diagnoza, że prawdopodobnie koło pasowe w tym zamienniku od Meyle jest odrobine głębiej posadowione niż koło pasowe wcześniej zamontowanego oryginału (niedokładność producenta jak zakładam) i faktycznie, jak się spojrzy od góry, szczególnie w trakcie pracy jak pasek się obraca, to jest wrażenie, że oś pracy paska zamiast iść prosto - skręca (w jednej osi są ustawione jeszcze koła pasowe od pompy wody i alternatora). Znalazłem w grudniu warsztat, który podejmie się próby nasadzenia w/w koła wzorując się na oryginalnej pompie, aby wszystko było jak przed wymianą, jednak święta, urlopy i inne takie zmusiły mnie do czekania. W przyszłym tygodniu mam umówioną wizytę (maja wyjąć zamiennik, który ciągle jest na chodzie w samochodzie) i porównać go z oryginałem, i dostosować na tej podstawie głębokość osadzenia koła pasowego nowej pompy.
I teraz pytanie do Was - czy ktoś miał kiedyś podobną sytuacje tzn. wymieniał pompę na zamiennik, a potem miał problemy podobne do tych, które opisałem wcześniej? Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wyjaśnię u siebie tą całą sytuację, natomiast w między czasie chciałem zapytać czy ktoś może kiedyś natknął się u siebie na podobny problem. Samochód to Carina e 1.6 benzyna 4A-FE.