Witam.
Przejechałem swoją RAV4 PHEV z 2021 roku dość długą trasę - około 3400km jazdy w obie strony i chciałbym się podzielić swoimi wrażeniami z tejże jazdy, a przede wszystkim jaki to auto ma apetyt, bo to chyba najważniejsze.
Trasa:

Jazdę rozpoczęliśmy w Oslo (na święta się jechało

) więc zatankowałem na maksa paliwo PB 95 (E10) w Oslo. Bateria pusta - wskaźnik poziomu naładowania baterii wisiał między polem zielonym a niebieskim. A dlaczego nie naładowana? Bo kabla typ-2 nie miałem, żeby skorzystać z publicznej ładowarki. Autko lekko tylko załadowanie - jakieś 50 dodatkowych kg bagażu w bagażniku. No i pojechaliśmy.
1. Na norweskim paliwie przy prędkościach 100-120km/h auto pokazywało zużycie na poziomie 6,9-7,4 l/100km. Apka pokazuje 7,1 l/100km
2. Tankowanie do pełna w Szwecji. Podobne prędkości jazdy. Spalanie też podobne: 6,8-7,6 l/100km. Apka pokazuje 7,2 l/100km
3. Tankowanie w Danii. Auto przy prędkościach 110-130km/h brało 6,8-7,4 l/100km. Apka pokazuje 7,1 l/100km.
4. Dwa tankowania w Niemczech. Spalanie przy 100-120 km/h (czasami 80 i mniej, bo roboty na autostradach): 7,6-8 l/100km. Apka pokazuje 7,8 l/100km. Zaskoczenie lekkie. Czyżby Niemcy miały jakieś kiepskie paliwo? Też niby E10, ale coś ewidentnie było z tym nie tak. A niby po płaskim terenie jechałem.
5. Tankowanie w Polsce. Spalanie wróciło do "normy" - 6,6 - 7,2 l/100km (jechałem trochę wolniej bo pogoda nieciekawa). Apka pokazała 6,8 l/100km
Droga powrotna. Ta sama trasa, ale w Danii naładowałem baterię i postanowiłem na autostradzie jechać tylko na prądzie tak długo, jak się da. Nie wiem co to za ładowarka była, ale auto naładowało się w niecałe 4h. Dodam, że samochód raczej nie był bardziej załadowany niż w drodze do Polski. No przy średniej prędkości 90-100km/h (niestety dość sporo śniegu na jezdni) baterii wystarczyło na około 59 km. Chyba dlatego, że zimno dość było. Latem może będzie lepiej.
Kiedy wracaliśmy i znowu tankowaliśmy w Niemczech, zauważyłem, że wg samochodu spalanie nie spada poniżej 7,6 l/100km, a apka pokazała 7,7 l/100km.
Tyle jeśli chodzi o zużycie paliwa/prądu. Jedna rzecz jaką zauważałem, to praktycznie brak różnicy w zużyciu paliwa przy korzystaniu z trybu jazdy eco i normal. Chyba chyba nie ma sensu używać eco.
Wrażenia z jazdy/zmęczenie itp.
Z samochodu nie wypadłem jak zwłoki po przeżuciu. Zadek trochę bolał, bo fotele w tym aucie do najwygodniejszych nie należą, ale źle też nie było. Nogi nie bolały, plecy też były ok, bo fotel kierowcy da się fajnie ustawić.
Hałas w aucie nawet przy większych prędkościach uważam, że nie jest duży, choć przednie słupki i lusterka trochę huczą. Ale na akceptowalnym poziomie. Porównując to np. do Camry 2021, którą jeździłem przed tą ravką, uważam że obecnie użytkowany samochód jest zdecydowanie cichszy. Rozmawiając nie musieliśmy podnosić głosu, a radio też spoko sobie grało i nie było konieczności zwiększania głośności, kiedy zwiększaliśmy prędkość.
Auto prowadziło się bardzo fajnie, dobrze się zbierało, kiedy trzeba było wyprzedzać.
Generalnie auto jest ok i nie daje powodów do narzekań, choć moje spalanie nie bardzo chyba pokrywa się z tym co w necie gadają i pokazują. A mówią o zużyciu na poziomie nawet od poziomu 6,4 w górę, a nigdzie nie spotkałem się z tym jak ktoś mówi, że auto bierze nawet i 8l/100km (chyba, że z przyczepą).
Dodam, że po powrocie podłączyłem auto do publicznej ładowarki w Oslo (pod domem). Auto naładowało się od 0 do 100% w 3h. Na ładowarce napisane jest: 7,2 kW.