Dzień dobry wszystkim.
Zwracam się z pytaniem do osób, które mają lub miały auto w Toyota Leasing i chciały je doposażyć w niestandardowe zabezpieczenie antykradzieżowe (u mnie Rav4 adventure, 2023).
Chciałem być w porządku wobec finansującego i wystąpiłem o zgodę na montaż Canlocka od firmy Zabezpiecz-Auto, które jest reklamowane jako bezinwazyjne i skuteczne m.in. na gameboya i inne złodziejskie wynalazki. Niestety odbiłem się od korporacyjnej ściany. Toyota Leasing odpisała formułką: „Zgoda na montaż wyłącznie w ASO i na urządzeniach tam zakupionych”.
Wedle ogólnie dostępnych informacji, systemy oferowane w ASO są dla profesjonalnych złodziei w okolicach Warszawy jedynie drobną przeszkodą na 30 sekund, a Canlock to zupełnie inna liga ochrony.
Moje pytania do Was:
Czy komuś z Was udało się skutecznie „przeprocesować” zgodę na Canlocka lub inny system cyfrowy montowany poza siecią ASO? Jeżeli tak, to jakich argumentów użyliście, żeby przekonać leasing?
A może ktoś załatwił to w jakimś ASO Toyoty, które jest „pro-klienckie” i zgodziło się np. na montaż Canlocka u siebie w serwisie przez pracownika Zabezpiecz-auto, "autoryzując" jego pracę?
PS. Wiem że mogłem zainstalować i się nie pytać - obawiałem się jednak potencjalnych konsekwencji z ubezpieczeniem lub gwarancją, w razie gdyby jakimś przypadkiem zostało to wykryte.
Mam też dobre AC i GAP, ale to nie oszczędzi mojego czasu w razie kradzieży, więc mimo wszystko byłbym spokojniejszy mając dobre zabezpieczenie.