Toyota nie padnie, chyba że nowy CEO to kompletnybaran. Ceny aut odleciały w kosmos w pandemii, dodatkowo czuć jak wnętrze dosłownie skrzypi ciętymi kosztami. Chińczycy są potrzebni motoryzacji jak tlen, bez nich cennik AygoX HEV zaczynał by się na promocji od 99k PLN.
Gdyby nie debilne decyzje UE wylobbowane przez EU producentów jak VW czy Renault którzy przebierali nóżkami na wpychanie nam elektryków po 150k to by chińczyk nie miał miejsca na wejście w rynek. Takie piękne konstrukcje stojące klientom w gardłach jak 1.2PT to wisienka na torcie.
Niech giną, trudno. Drogi i beznadziejny produkt, nie szkoda ich.